środa, 15 września 2010

Święta Bożego Narodzenia

Lili!-wpadłam na Karola i Lili biegnąc do domu-Co tu robicie?
-Idziemy do sklepu.-Odpowiedział Karol
-Mogę iści z wami?
-Co za pytanie?-Powiedziała Lili-No jasne.
-A co z tym spotkaniem?-Spytał Karol
-Beznadzieja.-Po tych słowach zapadła cisza szliśmy do sklepu przez  kilka minut,potem rozdzieliliśmy się Lili poszła z Karolem a ja zostałam sama  kupiłam wszystkim prezenty i podeszłam pod wejście do spożywczego bo mieliśmy się tam spotkać  czekałam  krótka chwile  i zobaczyłam ich szli śmiejąc się Lili była cała czerwona ,a Karola pierwszy raz widziałam tak szczęśliwego pomachali mi i podeszli do mnie i poszliśmy do sklepu spożywczego kupiliśmy to co było na liście napisanej przez mamę.Wreszcie nie mogłam wytrzymać
-Pasujecie do siebie.-Zatrzymali się a ja się odwróciłam -No co?To prawda.
-Ale to nie twoja sprawa.-Po chwili powiedział Karol.
-Ale wy się nigdy nie przyznacie do tego znam was i o tym wiem.-Lili nic nie mówiła tylko stała
-Ale my morze  nic nie chcemy robić
-Ty nie chcesz ja chce -Nareszcie  odezwała się Lili
-Podobam ci się?-Karol zaczął i tym razem rozmowa trwała pomiędzy nimi
-Tak i to bardzo.-Lili chwyciła jego rękę  Karolowi popłynęła jedna łza
-Ty  mi też.-Po tych słowach wpatrywali sobie w oczy.
-Tak super albo się całujecie albo idziemy-Wpadłam do rozmowy
-Spadaj-Nie odrywając oczu od Lili odpowiedział Karol
-To ja pójdę-tym razem nie było odpowiedzi.Doszłam do domu siadłam na łóżku i zaczęłam pakować prezenty do pokoju weszła mama i dała mi dwie paczki
-Przyszły pocztom.-Powiedziała i wyszła.Szare paczki były nawet duże otworzyłam jedną w niej kolejna paczka ale tym razem świąteczna na paczce list a w nim :  Połóż tą paczkę pod choinkę i otwórz w święta  
Napis był wydrukowany więc nie było wiadomo od kogo ale  zrobiłam tak jak pisało gdy wróciłam otworzyłam drugą paczkę i tak jak w pierwszej była kolejna paczka świąteczna i list z tym samym ale tym razem piany ręcznie i był podpis Macieja Włożyłam paczkę pod choinkę  i znowu weszłam do pokoju padłam na łóżko i zasnęłam
                                                                 ***

Kilka dni później były święta pomogłyśmy z Lili mojej mamię wieczorem siedliśmy do Świątecznej Kolacji podzieliliśmy się opłatkiem i zaczęliśmy jeść gdy skończyliśmy zaczeliśmy dobierac się do prezentów
-Stop!!-Krzyknęła Mama-Ile wy macie lat?Najpierw Lili.Wstałam i podałam jej wszystkie prezenty dla niej dostała różową koszulkę ,naszyjnik z sercem ode mnie,mikrofon potem dali mi prezenty dla mnie otworzyłam paczkę od Macieja a w niej duży miś potem od Lili a tam taki sam naszyjnik jak dostała ode mnie potem prezent od Karola i dostałam jego ulubione książki następnie od mamy  dostałam koszulkę i została paczka od nieznajomego znalazłam w niej róże i czekoladki i list a w nim:
                                                                       KOCHAM   CIĘ
 Nie mogę bez ciebie życi jesteś moim skarbem  oddałem ci serce błagam wróci do mnie skarbie
                                                                                                                                 Marcin
Popłakałam się i pobiegłam do pokoju   za mną pobiegła Lili gdy mnie dogoniła przytuliła mnie i spytała
-Co jest ?
-Przeczytaj!
-Kocham cię...Marcin.O borze ale to romantyczne...-dostrzegła mój wzrok i dodała-...i głupie jak mógł...
-Nie mam pojęcia co robić on i Maciej 
-I Krystian.Pamiętaj on ci zaśpiewał
-Poprawiłaś mi humor...jeszcze trzeci kłopot.Nie wytrzymam!
-Kieruj się głosem serca.
-Tak.Głos serca...
-Chodzi na duł.

wtorek, 14 września 2010

Zjazd Klasowy

-Kogo to za pomysł spotkać się po ośmiu latach?-spytałam się Zuzi idąc na spotkanie
-Gwiazdora!-odpowiedziała spojrzała na  mnie i dodała-Krystiana nagrywa teledyski i wstawia na YouTube no i teraz mówią na niego Gwiazdor
-Ta...Będziemy śpiewać jak zawsze?
-No ba!-ucieszona podskoczyła -Zaśpiewasz?
-Pewnie tak-resztę drogi szłyśmy w milczeniu.Gdy doszłyśmy do sali gimnastycznej drzwi były otwarte w sali były dekoracje i scena na scenie dwa mikrofony podleciało do nas kilka osób których od szóstej klasy w ogóle nie widziałam jedna dziewczyna zamierza zostać fryzjerką a jakiś chłopak zamierza zostać sędziom nagle na scenę weszła nasza stara nauczycielka jak ją ostatni raz widziałam miała włosy do pasa a teraz ma włosy do ramion zapowiedziała konkurs który nasza klasa uwielbiała zapytała się kto pierwszy zgłosił się wysoki blondyn pocięty na krótko wszedł na scenę i...zaprosił mnie na scenę , powiedział że jestem piękniejsza i zaczął śpiewać "Piękniejsza".Gdy skończył wszyscy klaskali a ja nie wiedziałam co robić pomylił się bo mam chłopaka ale wszyscy myślą że nikogo nie mam nie mogłam mu powiedzieć że kogoś mam bo wszyscy pomyślą że kłamię ,a tego na pewno nie chce ale wszyscy wpatrywali się we mnie
-No ee...mogę teraz zaśpiewać?-Nie wiedziałam co zaśpiewać więc zaśpiewałam pierwsze co mi wpadło do głowy zaczęłam śpiewać "Mijamy się" po kilku chwilach śpiewania przypomniało mi się że to śpiewają dwie osoby ale było już za późno dołączył się Krystian  wszyscy myśleli że to specjalnie i zaczęli klaskać.Zeszłam ze sceny i pobiegłam prosto do domu.

poniedziałek, 13 września 2010

Smutna niespodzianka

Przez kilka tygodni po konkursie myślałam o moim śnie.
-Co jest na siódmej lekcji?-Zapytałam o to Lili.
-Biologia.Jedziesz na święta do domu?
-Tak.Mam spotkanie klasowe jeszcze przed świętami.Więc wyjadę wcześniej i pojadę pociągiem.
-Szkoda. Ja zostaje.-Nagle zadzwonił dzwonek wszyscy się zerwali i pobiegli do klas.W klasie siadł za mną Marcin.Nauczycielka wywołała mnie i kazała mi iści do gabinetu dyrektorki.Gdy tam do szłam zobaczyłam panią dyrektor i jakiegoś mężczyzna w okularach i z wystającymi dwoma zębami.
-Tak pani dyrektor?-Zaczęłam rozmowę
-Czy mogłabyś zabrać ze sobą na święta Lili ?
-Tak.A mogę się dowiedzieć czemu?
-Jej rodzice umarła w wypadku samochodowym?
-Czy ona wie?Kim pan jest ?
-Jestem jej Bratem.-Odpowiedział mężczyzna
-To ja pójdę i ją zawołam.
-Ale wróci z nią będzie potrzebowała przyjaźni .-Zawołała dyrektorka gdy wychodziłam.Nic nie odpowiedziałam. Weszłam do kasy i powiedziałam że pani dyrektor oczekuje jeszcze Lili.Pani kazała nam już iść.Szłyśmy korytarzem w milczeniu.Gdy doszliśmy przepuściłam ją.Na widok brata Lili uśmiechnęła się ale po chwili uśmiech z pełza jej z ust dlatego że brat nie odwzajemniał tego uśmiechu tylko jeszcze bardziej się dołował.
-Co się stało?-Brat jej wszystko wytłumaczył ona przytuliła mnie i zaczęła płakać moje blond włosy złączyły się z jej rudymi  włosami miałam mokrą koszulkę.Potem powiedzieli jej że pojedzie ze mną na święta zaczęła jeszcze bardziej płakać.Po kilku minutach uspokoiła się i poszłyśmy do pokoju się spakować przy okazji zadzwoniłam do mamy że Lili zamieszka u nas na święta
-Łukasz ze mną wczoraj zerwał-Lili z Nienacka zaczęła mówić
-Czemu mi nie powiedziałaś?
-Nie wiem po prostu chyba nie miałam odwagi
-Współczuje ci .
-Zostawił mnie dla starszej -upadła jej torba i osiadła  na podłodze.
-Lili to pajac jak każdy chłopak.
-No właśnie-wstała i zabrała się do pakowania-To pajac-Powtórzyła. I zapadło milczeniena kilka minut potem zamknełam torbe i oznajmiłam.
-Z kończyłam!
-Ja też!-Odpowiedziała mi Lili
-Ubieraj się i idziemy.-Ubrałyśmy się wzięłyśmy walizki i wyszłyśmy taxi czekała przed szkołą Maciej pocałował mnie na pożegnanie i weszłyśmy do samochodu i pojechaliśmy na peron wyszłyśmy z samochodu i kupiliśmy bilety potem stanęliśmy na 3 peronie i czekaliśmy na pociąg minęło około 5minut i pociąg przyjechał jechaliśmy około 51godzin i wyszliśmy na peron czkali już tam Karol i moja Mama gdy nas zobaczyli podeszli Karol zesupiał na widok Lili i wpatrywali się w siebie tak przez kilka minut potem przywitali się w tym czasie ja z mamą witaliśmy się Lili stała się cała czerwona jak zobaczyła że paczę się na nią 
-No tak to zaniosę ci to?-Zagadną Karol chwytając jej torbę
-No eee... dziękuje.-zaczęłam się hihotaci
-Coś się święci!-podeszłam do Lili
-Nie no wiesz nic się nie święci ,ale masz super brata.
-Taa..Jasne.-Wsiadłyśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu.gdy weszliśmy do mojego pokoju Lili szczęka opadła i tylko taki dźwięk z siebie wydał "ŁAŁ"
-Mam tylko jedno uszko ale jest duże więc możemy spać razem
-Wolałabym z twoim bratem ale zawsze coś...
-Hahaha bardzo śmieszne.To jest twoja szafa ,a i jutro mogłabyś spędzić dzień z Karolem
-No jasne
-Pójdziecie na zakupy świąteczne
-okej

sobota, 11 września 2010

Konkurs

Kaja!!!-Ktoś chciał mnie obudzić ale się nie dawałam
-Czego?-otworzyłam oczy i zobaczyłam kręcone włosy i słodką twarz od razu zorientowałam się że to Maciej
-Hej Kaja obudzi się zrobiłem ci śniadanie a za godzinę jedziemy  na konkurs
-dziękuje ci że jesteś -podał mi śniadanie omlet z dżemem truskawkowym
-Co ci się śniło ?-Opuściłam widelec i przypomniałam sobie mój koszmar  a dokładnie to że stałam przed sceną a na niej stała Maja z Marcinem i z Maciejem
-Wiesz zapomniałam -nie mogłam mu powiedzieć co mi się śniło
-Aaa...Ale jedz szybko -wstał i podszedł do drzwi  zanim wyszedł uśmiechnął się. Zaczęłam jeść omleta gdy skończyłam wstałam wzięłam prysznic pogrzebałam w szafie i znalazłam  czarną suknie bombkę i znalazłam krótką białą kurtkę czarne szpilki zrobiłam koka i wyszłam. Na korytarzu stała pani dyrektor z Maciejem
-No to idziemy?-Odparła
-Tak-Odparliśmy razem szliśmy w milczeniu do samochodu potem odezwałam się przepraszając Macieja że mu przyczasnełam palce drzwiami .Przed wejściem do sali pani Dyrektor życzyła nam powodzenia i poszła do publiczności
-No to idziemy -powiedział Maciej i poszliśmy za scenę na liście byliśmy drudzy przed nami była szkoła Fryderyka Chopina zaczęli śpiewać zananom mi piosenkę "Miłości rośnie wokół nas " ślicznie im to wyszło ludzie klaskali przez 3 minuty  a potem zostaliśmy  zapowiedziani z piosenką wylosowaną przez jednego z jurorów okazało się że to "Miłości drogę zna" wyszłam sama zaczęłam  śpiewać z nutom strachu potem przypomniały mi się  różne sytuacje z mojego życia np. Jak dostałam list ,jak poznałam Marcina i Lili ,jak dowiedziałam się że bende śpiewać w konkursie z Marcinem,jak po raz pierwszy pocałowałam Marcina,Jak na scenie śpiewałam z Maciejem, jak na prawdę już pocałowałam Macieja i jak zrobił mi dziś śniadanie i zaczęłam śpiewać z całych sił aż nie którym szczęka opadła dosłownie pani dyrektor uśmiechała się do mnie i na scenę wszedł Maciej gdy skończyliśmy wszyscy wstali  i na stojąco klaskali zeszliśmy ze sceny i kilka par na nas wpadło i zaczęło nam gratulować jedna dziewczyna się popłakała jak nas słuchała czekaliśmy z 1godzine słuchając różne osoby   gdy musieliśmy wszyscy wyjść na scenę by dowiedzieć się kto wygrał wyszła na scenę szczupła kobieta o blond włosach i zaczeła od trzeciego miejsca
-trzecie miejsce zajęli Kamila i Piotr ze szkoły Fryderyka Chopina  -para uśmiechnęła się do siebie
-drugie miejsce Klaudia i Szymon ze ze szkoły Straussa - para przytuliła się przyjaźnie
-A pierwsze miejsce chyba wiadomo kto zajeli ... Kaja i Marcin ze szkoły młodych talentów -wpadłam na Marcina i go pocałowałam publiczności biła brawo a my dostaliśmy nagrody

czwartek, 9 września 2010

Kolejna kutnia

Drzwi się otworzyły weszliśmy czymając się za ręce karzda osoba się na nas patrzyła i wymieniała uwagi z osobą obok nagle zobaczyłam Marcina który nie zwracał wogule uwagi że ktoś wszedł zaczęliśmy tanczyci jak wszyscy i na scenę weszła dyrektorka która zapowiedziała nas wszyscy zaczęli bici brawa  weszliśmy i zaczęliśmy śpiewać gdy zkonczyliśmy ludzie podchodzili do nas i życzyli nam żebyśmy wygrali następnego dniapotem znowu tańczyliśmy a nagle Macieja odbiła mi Majka denerwowana nie zaczęłam się z nią  sprzeczać  
-znowu to robisz!
-CO?
-Kradniesz mi to na czym mi zależy
-Nie prawda oni mnie po prostu wolą nie rozumiesz !
-Tak jasne mam uwierzyć  zdołować się i poczekać aż zajmiesz moje miejsce na scenie?
-A zrobisz tak?
-W życiu !
-To się zobaczy - Po tych słowach puściła Macieja i odeszła
-sorry Maciek ale muszę iści
-okej. zobaczymy się jutro rano?
-Tak. pewnie

poniedziałek, 6 września 2010

Oszukana

W pokoju spotkałam Majkę siedzącą na moim miejscu
- Zejdź z mojego łóżka !!!
-Co cię napadło
-Morze to że ja ci ufam a ty mnie bezczelnie oszukujesz...
-Ja go kocham- łzy zaczęły mi cieknąć po tych słowach i dopiero wtedy zrozumiałam że nie tylko ko kocham
-a ja niby nie a ty i ten Maciej
-Ty mnie nie rozumiesz !!!
-nikt cię nie rozumie
-WYJDŹ Z TEGO  POKOJU!!!!
-i to niby ja jestem chamska-wyszła a potem rzuciłam się na łózko i Lili patrzyła się na mnie
-Co na prawdę się stało ?
-Powiedziała mu że ja i Maciek się całowaliśmy
-Jak mogła to zrobić!!!
-No ba a co niby ja udaje!
-Wszyscy tak myślą-Lili po tych słowach zakaszlała i próbowała zmienić temat
-Co?
-W szkole mówią że  musisz mieć Marcina i Macieja i to udajesz no żeby Marcina odzyskać
-Nie prawda kto mógłby to rozgłosić ?
-Hallo a jak myślisz dobra pomogeci z tym to Majka-Wstałam bez słowa poszłam pod prysznic po tym pogrzebałam w szafie i znalazłam dres
-O nie jest dyskoteka chyba nie zamierzasz w tym iści ?
-Nie zamierzam wogóle  iści tam
-O nie ty i Maciej pokarzecie że potraficie śpiewać-Wyciągnęłam czarno-białą suknie
-Morze być?
-Ooo...Jasne że tak -Ubrałam ją i zrobiłam wysokiego kucyka nagle do pokoju zapukał Maciej
-Proszę wejdzi
-Idziemy ?
-Jasne a co śpiewamy ?
-morze "Miłości rośnie wokół nas"? 
ok.

Prawda i krzywda

Po tym spotkaniu weszłam do pokoju i na łóżku zobaczyłam zdjęcie Majki i Marcina obejmujących się pobiegłam do niego ale zanim coś powiedziałam  dryń dryń nagle zadzwonił  telefon Marcina z telefonu dobiegł znany mi głos nie wiedziałam kogo głos osoba powiedziała że chce Marcina odwiedzi ale on natychmiast zaprotestował mówiąc
-Nie lepiej nie -rozmowa na tym się zakończyła Marcin wsadził telefon do kieszeni
-Kto dzwonił?
-Nikt
-Z kimś rozmawiałeś
-NIE WAŻNE !
-Okej boże nie mogę wiedzieć  z kim rozmawia mój chłopak
-Sorry ale nikt ważny to mój ...Sąsiad.Nadal nie lubisz Justina Biebera
-Nienawidzę go jest taki lalusiowaty!a co?
 -Nic nie ważne
-Aaa... jak zwykle
-Co znowu?
-Nic mi nie mówisz zaczynasz jakiś temat a potem przerywasz i nic nie mówisz to mnie doprowadza do szału!
-Nie krzycz proszę uspokój się - Było już za późno ja płakałam a wszyscy na korytarzu paczyli się na nas pobiegłam a zasobom słyszałam głośne krzyki ocierałam sobie policzki z łez
-Kaja błagam wróci
siedziałam na podłodze przed drzwiami do mojego pokoju  czymając  komórkę i jak głupa czekając na twój znak nagle ktoś pościł piosenkę "Miłości drogę zna" to miałam śpiewać na konkursie z Maciejem
-W gąszczu trudnych spraw...-zaczęłam śpiewać  do momentu gdy muj tekst się skonczył i zaczął  śpiewać Marcin
-Kiedyś czułem wstyd...-gdy skończyliśmy byliśmy tak blisko siebie i zaczęłam płakać łzy ciekły mi po policzku jak strumień pościłam goi zaczełam mówić
-dlaczego to robisz ?
-co ja tylko chciałem ci powiedzieć przez to że...że cię kocham-pierwszy raz usłyszałam to od chłopaka tak do tych słuw nie podobnego
-Co?
-Wiem jestem durniem myślałem że mam u ciebie szanse wykorzystałem szanse ale... dobra pójdę już
-Nie czekaj...Ja no ee...-nie myśląc wziełam go zaręke i go pocałowałam ale to nie był taki pocałunek jak ostatnio on był po prostu inny
-Ja nie powinnam
-Nie powinnaś -Na końcu korytarza stał Marcin
-Marcin Ja...
-Dzwonił do mnie w tedy Justin Bieber
-Co? Po co?
-To mój brat
-Ja nie wiedziałam przepraszam za wszystko
-To moja winna nie powiedziałem ci bo bałem się
-CO? nie wierze co myślałeś że z tobą zerwę
-Tak no i... teraz już wiesz
-Ale to koniec nie ufamy sobie myślisz że ukryjesz przede mną to że całowałeś się z Majką
-z kąd wierz a ty co CAŁOWAŁAŚ SIĘ Z NIM -pokazała na Macieja
-Bo...To  no bo on  jest słodki powiedział mi co czuje a ty nigdy tego nie zrobiłeś nawet nie pokazałeś
-Nie a liściki a kwiaty i czekoladki
-Co? nie dostałam nigdy czegoś takiego
Aha to morze faktycznie zerwijmy jak jestem taki pustym lalusiem jak muj brat
-Nie powiedziałam tak
-Ale byś powiedziała-po tych stronach zeszedł schodami
-Kaja -z boku wyszedł Maciej
-Czego!Sorry jestem zła
-to morze potem ci powiem
-Nie mów teraz to Majka zabierała te kwiaty i takie tam miałem nie mówić ale chce żebyś była szczęśliwa
-teraz to mówisz- nie dokończyłam a odwróciłam się na piecie i ruszyłam za Marcinem wołałam go ale dobiegłam do parteru i zobaczyłam go całującego  się z Majką
-CO? ja pomyliłam piętra
poszłam korytarze potykając się o swoje nogi i za trzecim razem wywaliłam się i nie miałam siły wstać łzy płynęły mi po policzku i tak zasnęłam na środku korytarza gdy się obudziłam nade mną stało mnóstwo ludzi  gapiących się i gadających ze sobą z pośród tych szeptów było można dosłyszeć
-To chyba przez niego słyszałam że dwa razy się pokucili a potem ze sobą zerwalia ona zdołowana...
albo
-Całowała się na jego oczach z Maciejem i pewnie oberwała
-Co jest ? Co się dzieje?-mówiąc to wstawałam na nogi chwiejąc sie ledko z tłumu dobiegał krzyk
-Przepuści mnie! to moja kumpela !
-Lili?
-Kaja!-podbiegła do mnie i podparła mnie potem bezpiecznie zaprowadziła mnie przez schody do pokoju